wolność od grzechu W JEZUSIE

To, co do tej pory wiedziałeś o Bogu, prawdopodobnie mogło się opierać tylko na znajomości podstawowych przykazań Bożych. To one były twoim jedynym światłem, to dzięki nim rozumiałeś różnice między dobrem a złem, to one pokazywały ci granice. Według nich miałeś nie robić pewnych rzeczy, a miałeś skupiać się na robieniu innych. Miałeś wypełniać Boże Prawo, ale bez znajomości jego Autora. Miałeś się pilnować, miałeś się starać, miałeś nie przekraczać standardów, miałeś opierać się grzechowi własnymi siłami…Miałeś w końcu przyznawać się do swoich grzechów, swoich wstydliwych upadków i zobowiązywać się w sobie, że już nie będziesz taki, że dasz sobie radę i mówiłeś „Zmienię się, postanawiam to, na pewno już taki nie będę…” I tak z miesiąca na miesiąc, z roku na rok…bez zmian. Ciągle tkwiłeś i walczyłeś z grzechem, który pokazywał, że jesteś zbyt słaby, by sam się zmienić. Widzisz to? Ale ten sposób, by rozliczyć się jakoś przed Bogiem, przez przyznanie się i rozgrzeszenie – to wszystko, co mogłeś wiedzieć. Ten system nie zbliżał cię, nie przyciągał cię do Boga; nie doświadczałeś Boga, tak jakbyś chciał, nie wiedziałeś, co On myśli o tobie, jaki jest dobry i wspaniały. Obawa przed karą i próby odpracowanie zła własnymi dobrymi uczynkami nie zmieniały cię, nie przynosiły ulgi od pokus, które doprowadzały cię do upadku w grzech. Takie życie pod władzą grzechu odbierał ci godność, radość i czyste sumienie. Czy jest zatem jakaś nadzieja dla człowieka? Przecież przykazania Boże były i są święte. Oczywiście że tak, ale ich zadanie się zakończyło – Jezus, Boży Syn przyszedł właśnie, by to ostatecznie zmienić.
„Tymczasem końcem Prawa jest Chrystus, by sprawiedliwość zyskiwał ten, który wierzy”
List do Rzymian 10, 4

Musisz ZOBACZYĆ RÓŻNICĘ i zrozumieć sedno chrześcijaństwa: Jezus przyszedł, by pokonać moc grzechu raz na zawsze. On ma dla ciebie całkowitą wolność od grzechu i chce poprowadzić cię przez wiarę twojego serca do zupełnie nowego życia.

Zgodnie z planem Boga, w śmierci Syna Bożego, jego zmasakrowane ciało, wyraziło śmierć naszej cielesności i koniec władzy naszej grzesznej, buntującej się natury. Bóg nie chciał ratować twojego startego „ja”, On wiedział, że zepsutej natury nie da się naprawić. Dlatego Jezus zajął nasze miejsce na krzyżu. I to się stało, grzech został osądzony, kara spadła na Jezusa-On to zrobił za ciebie.

„Bo miłość Chrystusa ogarnia nas, którzy doszliśmy do przekonania, że jeden za wszystkich umarł, a zatem wszyscy umarli”
2 List to Koryntian 5, 14

W Jezusie cały osąd i kara zgodna z Prawem Bożym zostały całkowicie zaspokojone i zakończone. Prawo przykazań, którego zadaniem było pokazać rozmiar, wielkość grzechu człowieka zakończyło swoje zadanie, bo nasze cielesna natura została sprawiedliwie ukarana w śmierci Jezusa. On uwolnił nas od mocy grzechu przez swoją śmierć – bo my umarliśmy tam z Nim, a dokładniej nasze stare życie, nieposłuszne i wrogie Bogu, targane przez żądze i grzechy. Zatem umarliśmy dla Prawa Przykazań, by móc teraz żyć w nowy sposób z Jezusem.

Zasady się zmieniły, teraz prowadzi cię Jezus!

Teraz, gdy polegamy na Jezusie i zdecydowaliśmy się żyć z Nim, nie należymy już do grzechu, Jezus nas wykupił spod mocy grzechu. Należysz do Jezusa. On każdego dnia daje ci siłę w twoim sercu, byś mógł żyć innym życiem. Teraz żyjący Jezus, który powstał z martwych, jest nową SIŁĄ w tobie. On ogłosił cię wolnym, byś mógł otrząsnąć się z całkowicie z życie w grzechu i poznawał krok po kroku miłość Boga i jego dobroć dla ciebie.

Teraz wierzymy i jesteśmy prowadzeni w duchu.

Teraz w twoim sercu, w twoim duchu, zapaliła się Boża lampa miłości i sprawiedliwości, która nie jest oparta o twoje uczynki, lecz ofiarę Jezusa. Teraz krok po kroku, to Jezus wyprowadza cię na wolność w każdym obszarze życia! Twoja osobista relacja z Nim, twoja wiara w moc Jego wyjątkowej ofiary, będzie wpływała na całe twoje życie.

„Moi bracia, wy przez ciało Chrystusa umarliście dla Prawa, aby należeć do innego, do Zmartwychwstałego – abyście mogli wydawać owoc dla Boga.

Bo gdy byliśmy w mocy ciała, grzeszne namiętności rozbudzone przez Prawo szalały w naszych ciałach, rodząc owoce śmierci.

TERAZ JEDNAK JESTEŚMY WOLNI OD PRAWA, od kiedy umarliśmy dla naszych zniewoleń, po to, by służyć w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery”.

List to Rzymian 7, 4-6

Powrót do Nauczania